Zadowolona? mama na Bemowie

Klub Mam na Bemowie obchodził 20 stycznia pierwsze urodziny. Na spotkanie zorganizowane z tej okazji do Bemowskiego Domu Kultury licznie przybyły mamy z pociechami. “Echu” opowiedziały, czy Bemowo jest dzielnicą przyjazną rodzicom.

Klub Mam spotyka się w ArtBemie w sali 127 regularnie w poniedziałki i środy w godz. 12.30-14.00. Dzieci się bawią, a mamy wymieniają doświadczeniami i odpoczywają. W klubie odbywają się również warsztaty oraz spotkania i rozmowy ze specjalistami.

Podczas urodzinowego balu zapytaliśmy mamy, czy Bemowo jest przyjazną im dzielnicą? Z jakimi trudnościami się borykają na co dzień? Które place zabaw zazwyczaj odwiedzają?

- Uważam, że wszystko zorganizowane jest bardzo dobrze. Dużo placów zabaw i dobre chodniki. Wszystko mam blisko. Przychodnię, apteki, urząd i sklepy – mówi mama Julka, mieszkanka bloku przy ul. Kazubów.

Niektóre narzekały na nieodśnieżone chodniki. – Spacery z dzieckiem utrudniają mi nieodśnieżone osiedlowe uliczki i chodniki. Jadąc wózkiem nie mogę przejechać ścieżką wydeptaną na szerokośc dwóch stóp. Poza tym dostrzegam same zalety. Mieszkam w tej dzielnicy od roku. Mam wszystko pod nosem: urząd, sklepy i place zabaw – mówi mama 3-letniego Maćka, mieszkająca w okolicach Wola Parku. – Najlepszy plac zabaw jest przy Lidlu. Tu chodzę piechotą. Kiedy mam więcej czasu, jeżdżę również na wspaniały plac zabaw na Fortach Bema. Nie polecam placyków na osiedlach między Lidlem a Wola Parkiem, są stare i niebezpieczne – dodaje.

Kolejna mama także była pełna optymizmu. – Nic mi nie przeszkadza. Powstaje coraz więcej miejsc przyjaznych matce z dzieckiem. W urzędzie, w sklepach, a nawet w aptekach spotykam kąciki malucha. To fajna sprawa. Najlepszy plac zabaw jest w okolicach Lazurowej. Inne są też znośne. Najgorzej jest w okolicach Hali Człuchowskiej. Tak ciasno, że dwa wózki się już nie zmieszczą. Brakuje też placu zabaw w parku Górczewska. Nie ma żadnych ogrodzeń dla dzieci. Obecnie jest to park dla psów. Uważam, że powinna tam powstać ogrodzona przestrzeń, aby nie biegać za dzieckiem w obawie, że będzie chciało pogłaskać pieska. Nie musi być tam huśtawek, ani innych urządzeń. Wystarczyłoby wydzielić kawałek terenu i ogrodzić go tak, aby w lato można było bez obaw posiedzieć na kocyku z dzieckiem – mówi mama Martynki.

- Co mi przeszkadza? Nieodśnieżone chodniki. Jakiś czas temu walczyłam z podjazdem dla wózków u siebie w bloku i go wywalczyłam. Jeśli chodzi o place zabaw, to uważam, że huśtawki powinny posiadać lepsze zabezpieczenia dla maluszków. Nie podoba mi się natomiast brak drzew dających cień w upalne lato na placyku przy ujęciu wody oligoceńskiej na Górcach – mówi mama Ignasia i Agatki.

- Nieodśnieżone chodniki to koszmar. Odśnieżą kawałek, a na reszcie zalegają hałdy śniegu. Ubolewam również nad brakiem placu zabaw w parku Górczewska. Powinno się ogrodzić teren dla dzieci. Nawet jak się idzie do amfiteatru, to nie ma co zrobić z dziećmi. To jest wyprowadzalnia dla psów. Nikt tu po nich nie sprząta. Moje dziecko przyniosło mi stamtąd kawałek szkła w rękach – twierdzi mama Gai.

- Najgorzej jest na pętli autobusowej Górczewska. Jak mam wjechać z wózkiem na 10-centymetrowe krawężniki? Trudno jest także wejść z wózkiem do tramwaju. Dlatego w zasadzie jeżdżę tylko autobusami. Ale i tu jazda to koszmar. Kierowcy nie pomagają, tylko obcy ludzie – mówi mama sześciomiesięcznego Pawełka. – Chodzę do różnych parków i na różne place zabaw, ale park Górczewska to porażka. Brakuje toalet, nie ma gdzie przewinąć dziecka – dodaje z ubolewaniem.

- W urzędzie nie można wjechać z wózkiem do działu świadczeń rodzinnych. Jest za wąsko. Brak na parterze kącika malucha, który jest dopiero na pierwszym piętrze – zauważa mama 6-miesięcznego Jasia.
Co odpowiadają urzędnicy?

Jak uwagi mieszkanek przyjmują urzędnicy, którzy na każdym kroku starają się nas przekonać, że na Bemowie żyje się lepiej?

Przede wszystkim chwalą się pomysłem zbudowania 15 placów zabaw na 15-lecie dzielnicy.

- Urządzenia zabawowe zostały zakupione w grudniu. Dwie trzecie placów już stoi, ostatnie będą montowane, gdy tylko stopnieje śnieg – zapewnia Krzysztof Zyg-rzak, rzecznik bemowskiego ratusza. Place będą zlokalizowane przy ulicach: Gustawa Morcinka 2-12, Wolfkego 12, Franciszka Kawy 4a, Kołczana/Zaborowskiej 4a, Anieli Krzywoń, Gołuchowskiej 11, Lazurowej 179, Apenińskiej 9, Sucharskiego, Wyki/Arabeli, Konarskiego, Muszkowej/Kryształowej, Synów Pułku 5/7, Lazurowej 4.

Dodaje także, że latem powstanie plac zabaw w parku Górczewska. Na nowym placu będzie można znaleźć wiele huśtawek i bujaków, karuzele, małpi most, małpie drzewa, domki oraz urządzenia obrotowe. – Na samym placyku, zgodnie z postulatami rodziców, będzie nawierzchnia syntetyczna. Do dyspozycji osób odwiedzających park jest toaleta w amfiteatrze (zaraz obok placu) oraz toalety punktu gastronomicznego – przypomina Krzysztof Zygrzak.

Jak odnoszą się do niekorzystnych dla rodziców rozwiązań w urzędzie dzielnicy?

- Wejście do działu świadczeń rodzinnych zostało już przebudowane, obecnie można spokojnie wjechać tam z wózkiem – zapewnił Krzysztof Zygrzak. – O lokalizacji kącika malucha na pierwszym piętrze zadecydowały dwa powody. Po pierwsze – do punktu świadczeń rodzinnych przychodzą zazwyczaj po becikowe rodziny z bardzo małymi dziećmi. Dlatego na parterze mamy mają do swojej dyspozycji potrzebny przewijak. Kącik malucha zdecydowaliśmy się umieścić na pierwszym piętrze, ponieważ właśnie tam przychodzi najwięcej interesantów z większymi dziećmi – wyjaśnia.

Jarosław Dąbrowski, burmistrz Bemowa, zapewnił “Echo”, że już niebawem Klub Mam będzie miał stałą siedzibę na Osiedlu Przyjaźń.

Anna Przerwa

Echo Bemowa nr 2(62) 12 luty 2010

Możliwość komentowania jest wyłączona.